niedziela, 19 maja 2019

Dzień 7

Tata powiedział mi wczoraj że, wyglądam jak by ktoś mnie uderzył, czy ja naprawdę jestem aż tak blada?

Udało mi sie znów nie jeść. To juz 7 dzień głodówki, szczerze mówiąc myslalam że, nie dam rady, a tu proszę.

Waga z dzisiaj 56,8 słabo no ale cóż, oby jutro było lepiej

To juz czwart cel !

Do jutra

piątek, 17 maja 2019

Dzień 5

Jutro sobota trochę się stresuje, naszczescie rodzice ida jutro na zakuoy u bede mogla powiedzuec że juz jadlam , tylko bedzie dużo pokus, ale dam radę.

Waga z rana 57,9, coraz lepiej kolejny cel udany.

To juz piąty dzień głodówki. A ja czuje sue dobrze, tym bardziej jak widzę efekty.

Do jutra

czwartek, 16 maja 2019

Dzień 4

Coraz wolniej chodzę, jest mi cholernie zimno. Dzis ubralam nawet podkoszulek na to bluze i kurtke a i tak do połowy drogi było mi zimno, potem sie rozgrzalam i spocilam jak świnia. Oczywiste w szkole  znów było mi zimno.

Po za tym jest dobrze, nie czuje głodu. Nie jadlam od 4 dni.

Wyszlam dzis do szkoły i poszlam z psem, wiem malo ale nie dalam rady, bylam zbyt zmęczona.

Waga z rana zaskoczyla mnie bardzo pozytywnie 58,9
Oby jutro też bylo tak dobrze, ale wątpię.
Nieważne dam rade schudne doto tych 50

Do jutra

środa, 15 maja 2019

Dzień 3

Dzień trzeci mojej głodówki dobiega końca, czułam sie troche słabo ale to normalne,wystarczyło że, napilam sie troche wody i wszystko bylo w pożądku oprucz tego dostalam lekkiej zgagi, ale to nie ma znaczenia.

Wyszłam dziś z psem i standardowo do szkoly (4km w dwie strony) wiem mało ale nie miałam sił by iść na 8km

Waga z rana :59,9
 troche sie zawiodłam myślałam że, bedzie lepiej .... no ale cóż bynajmniej jest 5 z przodu. Nadal jestem grubą świnią ale za niedługo bedzie dobrze dam radę!

Tak jak wspomniałam to juz trzeci dzień a nikt się nie zorientował ,na cale szczęście, obawiam się tylko weekendu. Chyba bede zmuszona do jedzenia, ale mam nadzieję że jakoś z tego wybranę.
Jeżeli miałabym cos zjeść to tylko jakieś warzywa, oczywiste nie chce nic zjeść no ale jezeli sytuacja bedzie tego wymagac to co mi pozostanie...

To na tyle do jutra!

wtorek, 14 maja 2019

Pech

Dzień minął mi dziś naprawdę fatalnje, począwszy od szkoly a skończywszy na obrzydliwym zbiegu okoliczności

A więc tak dziś dostawaliśmy oceny od wychowawcy, mialam jeszcze pieniądze aby zaplacic za wycieczkę która ma za niedługo się odbyć. W kazdym razie gdy dalam mu pieniądze dostałam wspomnianą wcześniej kartkę z ocenami, spieszylam sie na lekcje więc nawet nie sprawdziłam . Gdy bylam na biologii postanowiłam zerknąć i co widze, widze jedynkę z matematyki! A przecież mialam tylko 2 jedynki. Podliczylam całą średnią i wyszlo na to, że powinnam miec dwa z szansą na trzy ! Postanowiłam nie czekać i pójść do pana. Za zgodą pani poszlam i co się dowiedzialm, dowiedzialam sie iz pan zawsze zaniza oceny a poza tym mamy jeszcze do napisania trzy sprawdziany. Nie no zarombiście. A w dodatku na tej kartce byly napisane również godziny opuszczone. Teraz to juz w ogóle się załamalam. 94 opuszczonych z tego tylko 55 usprawiedlieionych. Masakra gdy tata sie o tym dowie to mnie zabije.
Narazie o tym zapomnial. No wlasnie narazie.

Gdy szlam juz do domu spotkala mnie kolejna niespodzianka, pewien bardzo uprzejmy ptaszek postanowił wyprożnić się na moją kurtkę. Wspaniale nie dość że z matmy mam pałę to jeszcze ptak mnie obsrał. Zajebiście.

Chociaż zrobilam crossfit (chyba tak to sie pisze xd) i wyszlam z psem plus oczywiscie to ze musiałam isc do szkoly i rano doprowadziłam siostrę.

Mam nadzieję że waga pokaże dobry wynik
Dzis rano bylo 60,5
 a co do głodu to praktycznie juz go nie odczuwam tylko czasami mi zaburczy jak pomyśle albo powacham jakieś żarelko.

To było by na tyle z dziś wiec do jutra



poniedziałek, 13 maja 2019

Dzień minął dobrze, zrobilan co chcialam, a mianowicie wyszlam z psem na 8km, a kolejne 4km zrobiłam idąc do szkoły(razem z powrotem)

Waga na dzień dzisiejszy 61,1   chociaż coś

Nie zjadlam nic przez caly dzień i mam nadzieję że, jutro również mi się uda.

Powiedzialm siostrze o moim odchudzaniu i udalo mi się ją namówić aby wmawiała rodzicom że, normalnie jem. Lepiej moec kogoś po swojej stronie woec wydaje mi soe iż dobrze postąpiłam.

Mam nadzieję że, jutro waga wskaże chociaż 60 to byl by mój pierwszy cel

Trzymajcie kciuki i do jutra


niedziela, 12 maja 2019

Nie poddam sie znów bede piękna

Witaj, juz raz mialm bloga o odchudzaniu i mis ie udalo! ALE no właśnie, w święta dalm sie namówić na żarcie i wiecie co znów jestem grubą świnią...

Już nigdy w życiu nie popelnie tego błędu.
Dziś zaczynam od nowa, żebym chociaz jakoś wyglądała na wakacjach.

Na dzien dzisiejszy ważę 61,8 wiem masakra a bylam taka ladna, bo wazylam 54!!! I dalam sie tak zniszczyć.

Trzeba to odbudować więc spróbuje nie jeść absolutnie nic tylko że, to nie będzie takie proste, bo mieszkam z rodzicami i tezeba bedzie sie jakoś wykręcac, ale nie dam sie spróbuje znów być piekną

Cele:
60
59
58
56
55
54
53
51
50
49
Narazie do tylu, bo nawet przy wadze 54 mialam boczki więc powinno byc okej, a jezeli nie no to cóż jedziemy do 45

Do zobaczenia jutro, trzymajcie kcuki zeby się udalo nic nie zjeść :3