Dzień minął mi dziś naprawdę fatalnje, począwszy od szkoly a skończywszy na obrzydliwym zbiegu okoliczności
A więc tak dziś dostawaliśmy oceny od wychowawcy, mialam jeszcze pieniądze aby zaplacic za wycieczkę która ma za niedługo się odbyć. W kazdym razie gdy dalam mu pieniądze dostałam wspomnianą wcześniej kartkę z ocenami, spieszylam sie na lekcje więc nawet nie sprawdziłam . Gdy bylam na biologii postanowiłam zerknąć i co widze, widze jedynkę z matematyki! A przecież mialam tylko 2 jedynki. Podliczylam całą średnią i wyszlo na to, że powinnam miec dwa z szansą na trzy ! Postanowiłam nie czekać i pójść do pana. Za zgodą pani poszlam i co się dowiedzialm, dowiedzialam sie iz pan zawsze zaniza oceny a poza tym mamy jeszcze do napisania trzy sprawdziany. Nie no zarombiście. A w dodatku na tej kartce byly napisane również godziny opuszczone. Teraz to juz w ogóle się załamalam. 94 opuszczonych z tego tylko 55 usprawiedlieionych. Masakra gdy tata sie o tym dowie to mnie zabije.
Narazie o tym zapomnial. No wlasnie narazie.
Gdy szlam juz do domu spotkala mnie kolejna niespodzianka, pewien bardzo uprzejmy ptaszek postanowił wyprożnić się na moją kurtkę. Wspaniale nie dość że z matmy mam pałę to jeszcze ptak mnie obsrał. Zajebiście.
Chociaż zrobilam crossfit (chyba tak to sie pisze xd) i wyszlam z psem plus oczywiscie to ze musiałam isc do szkoly i rano doprowadziłam siostrę.
Mam nadzieję że waga pokaże dobry wynik
Dzis rano bylo 60,5
a co do głodu to praktycznie juz go nie odczuwam tylko czasami mi zaburczy jak pomyśle albo powacham jakieś żarelko.
To było by na tyle z dziś wiec do jutra
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz