Witaj, juz raz mialm bloga o odchudzaniu i mis ie udalo! ALE no właśnie, w święta dalm sie namówić na żarcie i wiecie co znów jestem grubą świnią...
Już nigdy w życiu nie popelnie tego błędu.
Dziś zaczynam od nowa, żebym chociaz jakoś wyglądała na wakacjach.
Na dzien dzisiejszy ważę 61,8 wiem masakra a bylam taka ladna, bo wazylam 54!!! I dalam sie tak zniszczyć.
Trzeba to odbudować więc spróbuje nie jeść absolutnie nic tylko że, to nie będzie takie proste, bo mieszkam z rodzicami i tezeba bedzie sie jakoś wykręcac, ale nie dam sie spróbuje znów być piekną
Cele:
60
59
58
56
55
54
53
51
50
49
Narazie do tylu, bo nawet przy wadze 54 mialam boczki więc powinno byc okej, a jezeli nie no to cóż jedziemy do 45
Do zobaczenia jutro, trzymajcie kcuki zeby się udalo nic nie zjeść :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz